Na krakowskim Kazimierzu Czarna Owca łączy wine bar ze sklepem, więc przy jednym stole można spróbować wina na kieliszki, a potem zabrać wybraną butelkę do domu. W karcie pojawiają się wina naturalne, organiczne, wegańskie i bez siarczynów, a przy wyborze można skorzystać z pomocy sommeliera.
Do kieliszka dobrze pasują tapas, sery, oliwki, hummus, świeże pieczywo, bruschetta, pieczony camembert i deski przekąsek. Można sięgnąć po wina z Włoch, Francji, Hiszpanii, Portugalii, Austrii, Słowenii, Chile czy Gruzji, także wtedy, gdy nie ma się jeszcze sprecyzowanego wyboru.
To kameralny lokal na spotkanie we dwoje, wieczór ze znajomymi albo spokojną degustację. Sezonowy ogródek daje dodatkową opcję siedzenia na zewnątrz, a organizowane tu koncerty, prezentacje nowych roczników i wydarzenia tematyczne potrafią zmienić zwykłą wizytę w dłuższy wieczór przy winie. Podczas większych imprez bywa głośniej, a wydatek na osobę zwykle mieści się w granicach 60-80 zł.