Opinie gości.
Małgorzata Szczepaniec
Niestety muszę zgodzić się z niektórymi negatywnymi opiniami na temat realizacji usługi. Wizytę w salonie sukien ślubny i sam wybór wspominam dobrze, aczkolwiek nie podobał mi się fakt braku możliwości zrobienia zdjęcia przed zakupem sukni. Suknie zamówiłam dokładnie rok przed ślubem - w sierpniu 2024, tak aby uniknąć "ekspresowego" szycia. Pani w salonie poleciła mi, żebym zadzwoniła do pracowni, około listopada/ grudnia 2024. Pani, która odebrała telefon w pracowni powiedziała, że to zdecydowanie za szybko na 1 przymiarkę i prosi, żeby zapisać się najszybciej na luty/marzec 2025. Tak zrobiłam, 1 przymiarka odbyła się końcem lutego 2025 roku. W planach przymiarek miało być około 5, pierwsze 3 przymiarki odbywały co 5-6 tygodni, a progresu na 3 przymiarce praktycznie nie było widać - krawcowej udało się uszyć podszewkę góry sukni oraz spódnicy. Od samego początku informowałam o chęci ubrania sukni bez biustonosza i prosiłam o dopasowanie sukni tak, aby było to możliwe. Mimo dużego biustu, wybrany model sukni ślubnej zdecydowanie na to pozwalał - suknia miała szerokie ramiączka. Podczas zakupu sukni, Pani w salonie zapewniała, że krawcowa sobie z tym da radę, wszyje fiszbiny do gorsetu i powinno być ok. Na przymiarce nr 5, suknia dalej nie była gotowa, nie wszystkie ozdoby były przyszyte. Oprócz tego wydawało mi się, że suknia, która została przygotowana dla mnie bardzo różniła się od tej z salonu - mniej ozdób, mniej warstw materiału przy spódnicy. Po mojej rozmowie z kierowniczką i prośbie o przyniesienie egzemplarza salonowego do pracowni, okazało się, że krawcowa zapomniała wszyć najważniejszej warstwy spódnicy - tej odpowiedzialnej za objętość - do tej pory zastanawiam się, czy bez mojej interwencji sama krawcowa się by do tego przyznała? Szczerze wątpię. Musiałam prosić o więcej koronki/ ozdób. W "prawie gotowej" sukni ślubnej znalazłam kilka dziur, które były efektem źle przyszytego tiulowego materiału. Przez dziury mogłam wsadzić palec i dotknąć podszewki gorsetu. Przez 2 przymiarki prosiłam krawcową o wyrównanie linii dekoltu bo był krzywy, dekolt został poprawiony dopiero po interwencji kierowniczki, która pokazała palcem co trzeba zrobić. Oprócz tego krawcowa nie potrafiła dopasować sukni do mojego ciała, przez co na ostatnią chwilę musiałam szukać biustonosza, który uratuje suknie, bo suknia była uszyta tak, że nie trzymała biustu, a sam biust nie układał się w dobrym miejscu. Ostatecznie skończyło się na 7 lub 8 przymiarkach, wielu łzach, stresie, podwójnym odbiorze sukni na 2 dni przed ślubem (odebrałam suknie i pokazałam ją w domu mojej mamie i niestety ale powiedziała, że trzeba ją poprawić, bo jeżeli płaci się za suknie szytą na miarę to powinna być uszyta dobrze, więc musiałam ją zawieźć ponownie do salonu na przeróbki - brak haftki, znaleziona kolejna dziura w tiulu) . Oprócz tego już na samym początku informowałam krawcową o chęci doszycia rękawów odpinanych do sukni lub uszycia etoli pasującej do sukni, jednak ze względu na to, że pani krawcowa nie była w stanie sobie poradzić z prawidłowym uszyciem sukni i ostatecznym "ekspresowym" szyciem, jedyne co mi zaproponowała od niechcenia to gotowa etolę za jakieś 300zł, która mimo, że była elastyczna, była trochę wąska i krępowała mi ruchy, więc wydałam 300zł na coś z czego nie skorzystałam, bo nie było to dopasowane do mnie. Zatem mimo iż zakupiłam suknie z rocznym wyprzedzeniem, aby uniknąć ekspresowego szycia, zakończyło się na ekspresowym szyciu i wielu nerwach. Same projekty i modele wystawowe ze sklepu są przepiękne - ale niestety krawcowa, która mi się trafiła zdecydowanie nie potrafi tak dobrze szyć jak osoba, która szyje na salon. Ciężko stwierdzić czy wiedząc to co wiem zdecydowałabym się na suknie w tym salonie... Sam model wystawowy w salonie dalej mi się podoba i jestem w nim zakochana, ale nie wiem czy mimo wszystko jest tak ładny, żeby wynagrodził mi te nerwy. PS 8 przymiarek sukni to nieporozumienie! Niektóre PM przyjeżdżają z daleka, pracownia czynna w g7-15! Szanujmy swój czas! Normalni ludzie w tych godzinach pracują!
Adrianna Kapp-Schwoerer
Pani Ania z pracowni Gracja uszyła najpiękniejszą sukienkę ślubną na świecie! Delikatną, zwiewną, nie rozbuchaną, klasyczną, ze smakiem. Czułam się jak anioł oraz przetańczyłam wygodnie całą noc! Komplementom nie był końca, a sama czułam się w niej jak w drugiej skórze. Przymiarek w pracowni przy ul. Warszawskiej było wiele, chyba 5-7? Niewiele sklepów sukien ślubnych w Krakowie oferuje aż takie dopasowanie sukienki. Pani Ania to również wspaniała osoba, która była w stanie wiele doradzić co do akcesoriów, butów, jak nosić sukienkę itd. Również Pani, u której przymierzałam sukienkę jeszcze w sklepie (pierwszą ze wszystkich przymierzonych na całej Długiej, jak się potem okazało!) jest bardzo ciepłą osobą i była w stanie wiele doradzić. Cena sukienki była też bardzo rozsądna, co było dla nas ważne. Koniec końców - z całego serca polecam sklep oraz pracownię Gracja!
Anna Ziemiakowicz
Odwiedziłam salon, żeby rozejrzeć się za sukienkami, zostałam miło przywitana ale na tym pozytywne wrażenia się kończą. Pani w salonie w blond włosach próbuje narzucić krój sukienki koniecznie w kształcie litery A, bo ponoć to jedyny krój który pozwala na świetną zabawę na parkiecie. Jak już postawiłam na swoim, że chciałabym przymierzyć coś innego, to podczas zakładania sukni usłyszałam opinię na temat mojej sylwetki - że jestem bardzo szczupła i czy coś w ogóle jem. Komentowanie cudzej figury w taki sposób jest nie na miejscu, niezależnie od noszonego rozmiaru. Po zwróceniu uwagi zaczęła panować dziwna atmosfera, pani próbowała mnie zabawiać, przynosić welony, zrobiło się po prostu niezręcznie.
M T
Gorące podziękowania dla pani Moniki za uszycie dla mnie wymarzonej sukni ślubnej oraz dla całego zespołu za pomoc i wyrozumiałość w sytuacji, w której z powodów niezależnych ode mnie nie byłam w stanie dotrzeć na przymiarki w uzgodnionym terminie i Pani Monika była w stanie uszyć moją suknię na kilka dni przed ślubem. Wyrozumiałość pracowni oraz efekt końcowy przerósł moje oczekiwania. Suknia była lekka i wygodna, przetańczyłam w niej całą noc i komplementom nie było końca. Dodatkowo suknia była w bardzo rozsądnej cenie w porównaniu z innymi sklepami w okolicy. Jeszcze raz serdecznie dziękuję:)
Alex
Od pierwszego momentu czułam się tutaj, jakbym odwiedzała daleką rodzinę 🤭. To zdecydowanie miejsce, które emanuje dobrą energią. Konsultantki świetnie doradzają, nie narzucając niczego, ale fachowo radząc w możliwych opcjach. Naprawdę tutaj biorą pod uwagę wszystkie czynniki, które trzeba uwzględnić wybierając suknię. Jest miło, ale też konkretnie, a w wielu salonach albo jest średnio miło, albo brakuje wiedzy. Tu czułam się zaopiekowana, a również dawno się tyle nie śmiałam. Będę polecać!
Iga Panczyk
Bardzo dziękuję przecudownej Pani Ani, która stworzyła dla mnie idealną suknię ślubną. Współpraca z Panią Anią jak i z całym salonem Gracja była na najwyższym poziomie. Chce jeszcze dodać, że mam skrzywienie kręgosłupa, przez które moja suknia musiała być zrobiona asymetrycznie, wyszło idealnie i jestem za to bardzo bardzo wdzięczna. Polecam w 100%. ❤️❤️❤️