Opinie gości.
Sigma Toilet
Największa katastrofa kulinarna w Krakowie Odwiedziliśmy tę restaurację z wysokimi oczekiwaniami, ale to, co nas spotkało, przeszło najczarniejsze scenariusze. Po pierwsze — czas oczekiwania. Na nasze zamówienie czekaliśmy ponad pięćdziesiąt minut*m. Pięćdziesiąt. Minut. Na jedzenie z kuchni indyjskiej, które powinno być świeże i gorące. I tu dochodzimy do sedna sprawy: jedzenie było zupełnie zimne. Zupełnie. Kelner postawił talerze na stole, a my z niedowierzaniem dotknęliśmy curry — jak prosto z lodówki. Co gorsza, przy stolikach obok wyraźnie słychać było charakterystyczne „beep beep beep"— dźwięk mikrofalówki. Przypadek? Chyba nie. Wygląda na to, że kuchnia nie gotuje — tylko podgrzewa. Ale najgorsze zostawiłem na koniec. W moim jedzeniu znalazłem ludzki paznokieć u nogi. Nie żartuję. Paznokieć. W curry. Straciłem apetyt, straciłem zaufanie i straciłem pieniądze. Unikajcie tego miejsca jak ognia. Kraków ma wspaniałe restauracje — to nie jest jedna z nich.
Kris
Fajnie, że powstaje coraz więcej dobrych miejsc z kuchnią indyjską, i to po dłuższym namyśle się do nich zalicza. Co prawda jeśli się chce zjeść na miejscu, to warunki należą raczej do polowych, ale myślę że cena to rekompensuje. Chyba większość klientów i tak zamawia na wynos lub z dostawą. Zamówiłem Paneer Butter Masala Set, który był w porządku. Niestety Strawberrry Lassi zupełnie bez sensu (nie było akurat z mango). Natomiast Gulab Jamun w postaci dwóch malutkich kulek za 8zł to nieśmieszny żart.
Paweł B.
Zamówiliśmy dwa zestawy - Butter Chicken oraz Chicken Tikka Masala. Muszę przyznać, że w życiu nie jadłem tak pysznej hinduskiej kuchni. Kurczak rozpływał się w ustach, ryż był ugotowany w punkt - sypki, a chlebki naan były idealnym dopełnieniem dań. Czuć świeżość produktów i rękę dobrego kucharza. Polecam każdemu, kto lubi indyjską kuchnię, takich smaków jak tutaj nie znajdziecie nigdzie indziej w Krakowie.
Filip B
Pyszne jedzenie, w tej cenie chana masala za 35 z ryżem i świeżymi cieplutkimi chlebkami robionymi na miejscu, coś pięknego, minus za bardzo nie ma gdzie tego zjeść tylko się to je na nieczynnych straganach targowiska, ew jest jeden mały stolik
Barbara Szymańska
Bardzo mi smakowało. Aromatyczne, pikantne, świetnie zbalansowany smakowało. Danie na wynos było dobrze zapakowane. Obsługa bardzo miła. Bardzo wygodne miejsce po zrobieniu zakupów na targu można zjeść coś dobrego lub zabrać do domu.
Anna Sekułowicz
Pyszne curry! Jedliśmy kurczaka tandoori - kremowy i pikantny, bomba! Plus świetna cena w zestawie z ryżem i chlebkiem nan!