W Starym Podgórzu działa Salta House Steakhouse & Sharing, gdzie steki premium spotykają się z talerzykami do dzielenia inspirowanymi kuchnią Ameryki Południowej. To dobry wybór na randkę, dłuższą kolację albo spotkanie, podczas którego każdy chce spróbować czegoś innego.
Mięso jest sezonowane na miejscu, także na sucho przez minimum 30 dni. W karcie pojawiają się między innymi wołowina argentyńska Campo, australijski Black Angus Jack’s Creek, polska wołowina oraz japońskie Wagyu A5. Można wybrać antrykot, polędwicę, rostbef, T-bone czy tomahawk, a gramatura pozwala dopasować porcję do apetytu. Bywają też specjalne kawałki spoza stałej karty.
Formuła sharingowa zachęca do zamawiania kilku rzeczy na stół. Wśród talerzyków są carpaccio, tatar, beef tataki, slidersy Wagyu, ceviche, krab soft shell, gambas i stek z kalmara. Do tego dochodzą żeberka Ibérico, połowa kaczki, ośmiornica, dorada, gnocchi, burgery oraz makarony.
Miłośnicy ryb i owoców morza znajdą tu między innymi łososia Label Rouge, solę Dover, linguine z owocami morza i dania z ośmiornicy. Są także opcje wegetariańskie, takie jak melanzane, gnocchi, karczochy z grilla i warzywne dodatki. Całość można uzupełnić winem, koktajlem albo piwem.
Salta House sprawdza się również przy większych spotkaniach: restauracja ma kilka sal, letni ogródek i możliwość organizacji wydarzenia na wyłączność. To młodszy koncept marki Salta Resto, w którym zamiast wybierać między stekiem a owocami morza, można postawić na jedno i drugie, najlepiej w formule kilku dań na wspólny stół.