Na krakowskim Kazimierzu Tbilisuri podaje gruzińskie klasyki w dużych porcjach, z mocnymi smakami i domowym charakterem. W menu są chinkali z mięsem, baraniną, serem lub pieczarkami, chaczapuri, lula kebab, dania z grilla, gulasze i zupy.
Na pierwszy wybór dobrze pasują dżigari, ostri, odżachuri albo zupa gupta. Są też gruzińskie warianty wegetariańskie, między innymi adżapsandali, badridżani i chinkali z pieczarkami. Do posiłku można dobrać wino, piwo, koktajl, lemoniadę, kawę lub herbatę.
To kameralne miejsce na obiad, kolację albo spotkanie przy kilku daniach do dzielenia. Obsługa pomaga odnaleźć się w gruzińskich nazwach i sposobie jedzenia, a niewielka przestrzeń przy pełnym obłożeniu szybko robi się ciasna. Można zjeść na miejscu, zamówić jedzenie na wynos lub skorzystać z dostawy.
Tbilisuri działa od 2016 roku i wyrasta z doświadczeń właścicieli związanych wcześniej z gruzińskim food truckiem „Gruzja na kółkach”. Dziś przyciąga osoby, które chcą spróbować czegoś bardziej konkretnego niż szybki lunch, zwłaszcza chinkali, chaczapuri i sycących dań mięsnych.