Opinie gości.
Gabriela Czerniawska
2 miesiące po mojej ostatniej wizycie w Trendach dalej nie mogę wyjść z podziwu jak można komuś tak bardzo zniszczyć włosy. Przed wizytą miałam włosy o długości do połowy pleców/za łopatki które naturalnie się falowały/kręciły bez jakichkolwiek produktów do stylizacji. Były w miarę równo obcięte, nie były mocno cieniowane. Poprosiłam o podcięcie i nadanie fryzurze kształtu. Fryzjer dwukrotnie pokazywał na moich włosach długość którą sugeruje podciąć - około 5-6 cm - na którą się zgodziłam. Z salonu wyszłam z tym co widać na załączonych zdjęciach. Zauważyłam, że jest krócej niż się umawialiśmy, ale fryzjer użył masy produktów do stylizacji i suszył włosy na dyfuzorze, uznałam, że mocno się skurczyły i skręciły i że po umyciu w domu odzyskają trochę długości. Niestety, wyglądam jakby we śnie pogryzł mnie chomik. Z bardzo długich, grubych i gęstych włosów włosów został smutny, sfilcowany mop który nijak nie chce się układać. Fryzjera pomimo uzgodnionej długości poniosła fantazja i wykonał cięcie wedle własnego uznania, miejscami obcinając 3/4 włosów. Włosy są za mocno wycieniowane, krzywo obcięte, z jednej strony jest dłużej, z drugiej krócej, warstwa na spodzie wygląda jak dwa szczurze ogony. Na czubku głowy mam kępę włosów która jest tak krótka, że nie da się jej sensownie spiąć gumką do włosów. Fryzjer nie ma pojęcia jak obcinać falujące/kręcone włosy. Kompletnie zignorował fakt, że noszę przedziałek na boku a nie na środku głowy przez co z jednej strony mam warstwę mega krótkich włosów. Nie używam produktów do stylizacji ani nie suszę włosów suszarką więc ewentualne tłumaczenie, że takie cięcie trzeba układać uważam za niepoważne. Jeśli ktoś na co dzień nie stylizuje włosów to cięcie powinno być do tego dostosowane. Porażka i tragedia. Miną lata zanim włosy odrosną do poprzedniego stanu. 15 lat chodziłam do Trendów. Nigdy więcej.
Klaudia Solak
Update: Pani z salonu zadzwoniła do mnie z pretensjami, bo moja opinia jest krzywdząca dla salonu. Krzywdzący jest wasz salon i pretensje do klientów droga Pani. Opinia jest od dwóch lat i nagle postanowiliście się ogarnąć. Brawo. Wczorajsza wizyta. Po rozmowie, sądziłam, że się dogadałyśmy. Zimny odcień blondu przeplatany z moimi naturalnymi brązowymi włosami tak jak na lewym zdjęciu. Na prawym ja dzisiaj. Stwierdziłam, że umyje zobaczymy, może nie będzie tak źle. Jest źle. Wykonanie i pielęgnacja i obsługa była dobra, jednak niestety nie ten efekt. Jest mi bardzo przykro bo aż wstyd mi wychodzić z domu.
Iza Grochowska
Jestem stałą klientką salonu i wielką fanką pani Ewy. Dzisiaj jednak klientem był mój partner (umawiany z mojego konta). Być może pani wykonująca usługę miała gorszy dzień bo nie chcę wierzyć, że taki poziom usług jest standardem. Efekt strzyżenia widoczny jest na zdjęciu, po skończonej pracy pani nie raczyła pokazać w lusterku tylu głowy i dzień przed ważną uroczystością mój partner został z DZIURĄ we włosach. Edit - dołączam zdjęcie fryzury z boku.
Julia Misztal
Uważam, że pani Monika podczas naszej wizyty wykonała kawał dobrej roboty. Nigdy wcześniej nie miałam na głowie blondu w jakiejkolwiek postaci i bardzo się bałam, ale stwierdzam że wyszło wyśmienicie. Zdecydowanie polecam każdej osobie, która chciałaby coś nowego a jednocześnie obawia się o swoje włosy - z pewnością nikt nie wyjdzie rozczarowany
Klaudia Rymek
Polecam Panią Monikę 😀 Na wcześniejszej konsultacji doradziła co mi pasuje i lepiej niż ja wiedziała co będzie najlepsze. Wszystko w miłej atmosferze. Widać, że Pani Monika wie co robi 🙂 Delikatny countouring wyszedł idealnie. ✨
Łukasz Godyń
Podziękowania dla pięknej brunetki, Pani Ani, za to jak przeniosła fryzurę z chatuGPT wprost na moją głowę. Rozmowa umiliła wizytę, bo normalnie nie cierpię chodzić do fryzjera, tutaj wrócę:)