Opinie gości.
The Vanos
Fenomenalna, klimatyczna restauracja przyhotelowa. Na pierwsze miejsce zasługuje obsługa, w szczególności Pan Tymek. Z dużym zaangażowaniem służy klientom, w szczegółowy i przystępny sposób opisując dostepne dania, niezmiernie pomagając nam w wyborze smaków. Byliśmy bardzo późno, tuż przed zamknięciem, a mimo to cała obsługa staneła na wysokości zadania, dzięki czemu nie musieliśmy długo czekać na dania. Co do jedzenia - wyjątkowo wybitne. Na początku wita nas przystawka - niby niewielka, a bardzo rozbudzająca smaki poprzez autorskie sosy. Polecamy wziąć zestaw bitesów - wyjdzie taniej, a dostaniemy więcej. Oczywiście porcje są bitesowe (na gryza) - ale przychodzimy się tutaj delektować, a nie napychać. Polecamy żeberka - mięso mogłoby trochę lepiej odchodzić od kości, ale ten sos wynagradza wszystkie bolączki. Bułeczka Bao - idealny klasyk - tak jak powinna smakować, ale bez ekscesów Nie polecamy natomiast pulpetów z kurczaka - były pyszne, ale dość swojskie i zwykłe - w zwykłej restauracji swietne, tutaj zbyt przyziemne. Deser - smażone lody - to zdecydowanie idealne zwieńczenie tej wyjątkowej kuchni - przygotowane idealnie, w smaku wybitne - zdecydowanie warto. Na koniec warto też wspomnieć o drinkach - bardzo oryginalne i unikalne formuły, które idealnie pasują do orientalnych smaków. Najbardziej natomiast polecam drinki 0% - naprawde nigdy nie spotkałem tak dobrze dobranych i drinków zero - nieprzesłodzone, smaczne - idealne. Bardzo przyjemnym akcentem jest również otrzymana woda do przemywania rąk dla dań gdzie łatwo jest się pobrudzić. Sam klimat i wystrój - idealne zwieńczenie doznań, w bardzo eleganckim i wieczorowym stylu - urokliwe i klimatyczne - po prostu warte odwiedziń. Ceny są dość spore - jak to dla konceptów talerzykowych w Krakowie, ale jak na restauracje przyhotelową - bardzo przystępne. A doznania te są warte każdych pieniędzy. Napewno wrócimy!
aleksandra
Wizyta w ramach Restaurant Week, ale na pewno wrócimy, gdy znajdziemy się ponownie w Krakowie! Całe doświadczenie było na 5 gwiazdek - pod względem dań i obsługi. Połączenie azjatyckich smaków petarda - nie było niczego, co nam nie smakowało. Najbardziej zachwyciły dania główne, ale zaskoczył - mus z czarnego sezamu :) Wieprzowina rozpadała się przy dotknięciu, a zielone curry było przepyszne. Na dodatek obsługa - 10/10. Obsługiwali nas Maciek i Kacper (na 90% byly to ich imiona :)) i oboje byli świetni. Zupełnie inne sposoby obsługi, jednak oboje zasługują na uznanie. Świetne było też rozłożenie czasowe dań - spędziłyśmy tam dwie godziny ale nie było momentu, w którym czułyśmy, że na coś czekamy za długo czy za krótko. Wizyta bardzo udana, nic tylko polecać!
Milena Warzecha
Mega fajne miejsce, do którego serio chce się wracać! Już od wejścia czuć super klimat — piękny, dopracowany wystrój robi robotę i sprawia, że można się od razu wyluzować i cieszyć wieczorem. Obsługa bardzo miła i na luzie. Nasz kelner był przesympatyczny, świetnie znał kartę i naprawdę dobrze doradził — dzięki temu trafiliśmy idealnie z wyborem. Jedzenie? Sztos. Wszystko pyszne, świeże i dopracowane, a do tego mega ciekawe, nietuzinkowe połączenia smaków, które naprawdę zaskakują. Widać, że kuchnia lubi się bawić smakami — i wychodzi im to świetnie. Spędziliśmy tu naprawdę super wieczór — było smacznie, przyjemnie i totalnie bez spiny. Idealne miejsce, żeby dobrze zjeść i po prostu miło spędzić czas. Wychodzimy zachwyceni i już wiemy, że na pewno wrócimy!
Anna Malinowska
Bardzo smaczne jedzenie, pięknie podane i dopracowane w każdym detalu. Opcja talerzykowa to świetne rozwiązanie, pozwalające spróbować wielu różnych smaków. Jedynym minusem jest to, że niektóre pozycje oznaczone w menu jako „bites” zawierają tylko 1–2 porcje, więc przy stoliku dla trzech osób trudno się nimi wygodnie podzielić. Na duży plus zasługuje również wystrój – bardzo klimatyczny, estetyczny i „instagramowy”, a przy tym przyjemnie udekorowany. Obsługa była niezwykle pomocna, przyjazna i profesjonalna, dzięki czemu wizyta była jeszcze przyjemniejsza. Zdecydowanie miejsce warte odwiedzenia.
Agnieszka Najman
Bardzo fajne miejsce na kulinarnej mapie Krakowa. Wejście przez hotel, bo restauracja jest jego częścią. Fajny wystrój i klimat. Jedzenie pyszne! Wzięłyśmy bitesy, więc mogłyśmy spróbować wielu rzeczy. Część dań była na ostro, ale dla miłośników kuchni azjatyckiej to nie problem. Bardzo smaczne, autorskie drinki. Trochę z wyższej półki cenowej ale moim zdaniem warto bo były pyszne. Fajne miejsce na elegancką kolację, urodziny, spotkanie ze znajomymi lub randkę. Bardzo miła obsługa, kelner Kacper dobrze nam doradził w doborze dań z menu i drinków i stworzył miłą atmosferę. Serdecznie polecam!
Karolina C.
Świetne miejsce, do którego na pewno będziemy wracać. Odwiedziliśmy Tribe Table i spróbowaliśmy kilku różnych dań – wszystko było naprawdę pyszne i dopracowane w najmniejszych szczegółach. Naszym zdecydowanym faworytem okazał się koreański tost – absolutnie rewelacyjny! Na duży plus zasługuje również bardzo dobra matcha. Ogromne brawa także dla obsługi. Magda i Kamil byli niezwykle mili, uśmiechnięci i pomocni, dzięki czemu wizyta była jeszcze przyjemniejsza. Zdecydowanie polecamy Tribe Table każdemu, kto szuka świetnego jedzenia i miłej atmosfery. Na pewno jeszcze tu wrócimy.